O ikonach słów kilka (7.06.2009)
Wydarzyło się we wspólnocie Alfa
Wpisał Monika Głodek   
Czwartek, 06. Sierpień 2009 22:42

Tak blisko istnieje świat, który jest nam tak nieznany... Blisko, bo przecież wystarczy pojechać za naszą wschodnią granicę, by spotkać naszych braci chrześcijan, którzy tak samo wierzą, jak my, a jednak inaczej wyrażają tę wiarę. Chrześcijaństwo wschodnie - bo o tym mowa, jest według słów Jana Pawła II jest jednym z dwóch płuc Europy. W 1979 r. w Gnieźnie papież mówił o duchowej jedności chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu.

Kultura wschodniego chrześcijaństwa jest zbyt bogata, by móc ją przedstawić w ciągu 50 - minutowego wykładu. Dlatego tym razem skupiliśmy się na ikonach. Nazwa pochodzi od greckiego słowa eikón, oznaczającego "obraz". Przede wszystkim ikony się pisze. Nie można mówić, że się "maluje ikony". To dzieło bardziej modlitewne niż artystyczne. Jej naturalnym środowiskiem jest świątynia i liturgia. W muzeum – ikona jest niema. Liturgia oznacza po grecku "wspólny czyn”, a ikona rodzi się z liturgii. Nie jest dziełem jednego człowieka, ale całego Kościoła i dlatego twórcy nigdy nie podpisywali swoich dzieł.

Ale to także – jakby wbrew temu, co napisane wcześniej - ikona to także dzieło sztuki! Np. Chrystus Pantokrator – to nie portret, czy fotografia. Nie dowiemy się tutaj wiele z anatomii, czy fizjologii. Sztuka stara się przedstawić ideę i jej treść.
 
Gdzie po raz pierwszy pojawia się ikona?? Otóż - w pogaństwie. Cały świat pogański był pełen ikon i kultu ikony. Cała architektura i sztuka sakralna Wschodu, Egiptu, Grecji, która była niezwykle piękna i monumentalna. I Izrael w tym czasie był otoczony tą sztuką religijną i nieustannie się jej poddawał (jak możemy wyczytać w Piśmie).
W pogaństwie funkcjonowała ikona, gdyż wychodzono z bezpośredniego przekonania, że bóstwo jest przedstawialne. Jednakże była ona pogańska, bo wypływała z adoracji fałszywych i nieistniejących bogów. To były ikony fałszywych bogów, a tym samym fałszywe ikony. Zacierała się różnica między przedstawieniem a przedstawionym, ikoną i bóstwem, przez co tym ikonom oddawano cześć boską.
Tego rodzaju kult odwodził od służenia prawdziwemu Bogu i był religijnym zgorszeniem więcej – pogański kult ikon był duchowym nierządem, z którym często wiązał się nierząd cielesny. I taki właśnie stosunek judaizmu do kultu ikony (gdzie nie było wyobrażeń Boga) został przekazany wczesnemu chrześcijaństwu.
"Antyczna ikonografia jest bez wątpienia prototypem chrześcijańskiej ikony. Świat helleński objawił podobieństwo Boże człowieka, zamknąwszy je w idealnych obrazach człowieka jako doskonałej formy cielesności" (za "Ikona i kult ikony" Sergiusza Bułgakowa). Chrystus poprzez swoje wcielenie jest doskonałym człowiekiem.
I jak chrześcijańska teologia przejęła język greckiej filozofii, tak i ikona była czymś naturalnym, na pewno czymś nieobcym. Zmieniono więc tylko jej treść. Smile Treść była od teraz chrześcijańska.

Czasem wydaje nam się, że jest to sztuka prymitywna. Jednak ikona pokazuje nam naocznie realizm Królestwa Bożego, ponieważ dąży do przezwyciężania w nas patrzenia jedynie materialnego. Musimy zamknąć nasze cielesne oczy i zacząć widzieć duchowymi oczami. 
"Ikona jest widzialnością niewidzialnego" jak powiedział Pseudo-Dionizy Areopagita.
 
Na koniec krótkie omówienie ikony, która widnieje na okładce książki, według której jest prowadzona formacja w naszej wspólnocie ("Życie w Chrystusie" Raniero Cantalamessa OFMCap). Spas (czyli Zbawiciel) w siłach - to centralne wyobrażenie w ikonostasie prawosławnej świątyni. Chrystus, siedzący na tronie z księgą, przedstawiony jest na tle czerwonego kwadratu z wyciągniętymi końcami. Kwadrat jest symbolem ziemi. Na czterech końcach kwadratu można znaleźć wyobrażenia anioła (człowieka), lwa, cielca i orła. Są to symbole ewangelistów (odpowiednio Mateusza, Marka, Łukasza i Jana), niosących zbawczą naukę we wszystkie końce świata. Na górze czerwonego kwadratu namalowany jest niebieski owal - świat duchowy. W niebieskim owalu przedstawieni są aniołowie - siły niebieskie (stąd nazwa). Z wierzchu niebieskiego owalu znajduje się czerwony romb (symbol świata niewidzialnego). 
Ta ikona Spasa jest prawdziwym traktatem teologicznym namalowanym farbami. Ikonografia ikony opiera się głównie na Apokalipsie Św. Jana Teologa; obraz ukazuje Chrystusa takiego, jaki zjawi na końcu czasów.