|
Cześć! Mam na imię Paweł i gdy byłem jeszcze niemowlakiem miałem wypadek… Spadający z dachu śnieg, zmiażdżył mój wózek i to cud, że dziś mogę coś do Ciebie napisać… Pan Bóg dał mi drugą szansę, abym żył… Przez 20 lat prawie nie wychodziłem z domu, moje życie było w 100% zależne od innych… Jednak coś zaczęło się zmieniać… Pan Bóg nigdy o mnie nie zapomniał. Codziennie Mu dziękuję za to, że dał mi przyjaciół, którzy mi pomagają… Dziś już mam 27 lat i od ponad pół roku chodzę na rehabilitację, która zmniejsza moją spastykę, aby kiedyś jeśli Bóg pozwoli, wyjść na normalny, zwyczajny spacer do parku, który jest tak blisko, a jednak tak daleko… Zbliżają się wakacje i większość moich przyjaciół studentów wyjeżdża do domu… Niestety może tak być, że nie będzie miał kto mnie zabrać na rehabilitację, a nawet niewielka przerwa kilku tygodni może być tragiczna, bo jeśli nie będzie ciągłości, to moja ogromna praca i ofiarność osób, które mi do tej pory pomagały pójdą na marne. Przyjacielu… Jeśli może zostajesz w Krakowie na wakacje, to proszę Cię o pomoc. Czy zabrałbyś mnie, choć jeden raz w wakacje na rehabilitację? To naprawdę nic ciężkiego. Uwierz mi, gdybym miał na tyle sprawne i silne ręce, to moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej… Niestety tak nie jest, dlatego liczę na Twoją pomoc. Jeśli tylko masz taką możliwość… To są moje namiary: Paweł Waśniowski Kraków; ul. Krowoderskich Zuchów 18/2 Tel. 012-634-25-58 Kom. 502-369-953 GG#1895153 Skype: pwasniowski Email: pwasniowski(małpka)poczta.onet.pl Dziękuję Ci za to, że poświęciłeś tę chwilkę… Mam nadzieję, że kiedyś się poznamy ;) Do zobaczenia! Paweł Waśniowski PS Może Ty nie dasz rady, ale Twój kolega, znajomy… Z góry dziękuję za rozesłanie wiadomości! Hej!  |