| Patroni |
| Lektorzy | ||||
| Wpisał Marek Jabłeka | ||||
| Piątek, 04. Kwiecień 2008 21:15 | ||||
![]() Święty Dominik Sawio urodził się 2 kwietnia 1842 roku. Pouczanie rodziców, a szczególnie przykład ich pobożnego życia, ukazały małemu Dominikowi drogę do Boga. Pod ich troskliwym okiem i przy ich pomocy, świętość dziecka szybko dojrzewała. Już w piątym roku życia, służy do Mszy św., co w tych młodych latach, łączyło się z niemałym wysiłkiem. Gdy skończył zaledwie siódmy rok życia, dnia 8 kwietnia 1849 roku, w Święta Wielkanocne przyjął I Komunię świętą. Duszpasterz pozwolił na ten wyjątek, widząc chłopca religijnie dojrzałego i służącego Bogu z zapałem. O tym świadczą również postanowienia, jakie podjął w tym dniu. Zapisał wtedy w swojej książeczce do nabożeństwa:
W poszukiwaniu lepszych warunków życia, ojciec przeprowadził się z całą rodziną do Murialdo. Tam Dominik uczęszczał do miejscowej szkoły parafialnej, prowadzonej przez proboszcza. Później chodził do szkoły w Castemundo. Stąd też dnia 2 października 1854 roku, ojciec przyprowadził syna do ks. Jana Bosko, z prośbą o przyjęcie go, do ORATORIUM. W dzień ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Marii Panny, tj. 8 grudnia 1854 roku, napisał następujący akt ofiarowania się Matce Najświętszej, który złożył na Jej ołtarzu: " Maryjo, ofiaruję Ci swoje serce . Spraw aby zawsze było Twoim. Jezu i Maryjo, bądźcie zawsze moimi przyjaciółmi. Błagam Was, abym raczej umarł, niż bym miał choć przez nieszczęście, popełnić choć jeden grzech". Młode, święte i budujące życie Dominika, przedwcześnie zgasło z powodu choroby płuc. Za radą lekarza, Dominik wyjechał do rodziny. Zmarł 9 marca 1857 roku, zaopatrzony Sakramentami św. Ostatnie słowa jakie wypowiedział do ojca brzmiały: "Do widzenia, ojcze. Jakie piękne rzeczy widzę". Odszedł do nieba, za którym całe życie tęsknił. Dominik umierając miał zaledwie 15 lat. Święty Dominik Sawio - wychowanek Św. Jana Bosko jest patronem młodzieży, zwłaszcza ministrantów, a jego święto przypada na dzień 5 maja. Więcej informacji można znaleźć: tutaj ![]() Święty Tarsycjusz był młodym Rzymianinem, akolitą, należącym do otoczenia papieża Stefana I, za cesarza Decjusza. W tym czasie zaostrzono możliwości widywania się z uwięzionymi i umacnianie uwięzionych chrześcijan Komunią świętą, przed ich męczeńską śmiercią, stało się prawie niemożliwe. Każdy odważny gdy szedł do więzienia z Komunią świętą, narażał się na rozpoznanie i areszt, nie osiągnąwszy nawet celu. W tej sytuacji Tarsycjusz, chłopiec liczący około dziesięciu lat, okazał gotowość pójścia do więzienia z Chrystusem Eucharystycznym. Jednak kiedy szedł kolejny raz z Najświętszym Sakramentem w kierunku więzienia, napadła go grupa pogańskich rówieśników, zaciekawionych tym, co on niesie z taką troską. Ponieważ bardzo tego bronił, usiłowali zmusić go biciem i obrzucaniem kamieniami, aby pokazał im co niesie. Z pomocą nadszedł mu żołnierz rzymski, Kwadratus, chrześcijanin. Przepędził napastników, jednak chłopca nie dało się już uratować. Zmarł wkrótce z upływu krwi, na skutek odniesionych ran w obronie Chrystusa. Ciało Świętego "Męczennika Eucharystii" chrześcijanie pochowali ze czcią w katakumbach świętego Kaliksta. Jego święto jako patrona ministrantów i lektorów przypada na 21 listopada.
|
||||



